Skarby Miasta - Wrocław, Warszawa, Łódź
Wydaliśmy książkę o wszystkich warszawskich, łódzkich i wrocławskich klubach piłkarskich. Poznaj miasto widziane oczami lokalnych sportowców.
książka, kluby piłkarskie, Warszawa, Łódź, Wrocław, piłkarze, lokalna społeczność
696
home,page-template,page-template-full_width,page-template-full_width-php,page,page-id-696,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,paspartu_enabled,paspartu_on_top_fixed,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,columns-4,qode-theme-ver-11.2,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.2.1,vc_responsive

Kup Skarby Miasta!

Halo! Tu Wrocław!

Skarby Wrocławia mają 184 kolorowe strony, znalazły się w nich wszystkie grające kluby z tego miasta (21 drużyn, zdjęcia, reportaże, metryczki zawodników). Do tego rozmowy z Orestem Lenczykiem, Janem Słabym i Romanem Masztalerzem. Historie nieistniejących klubów – Pafawagu, Lotnika, Włókniarza i Polaru. Początki piłki w Breslau, mecz Niemcy – Polska z 1935 roku.

Cena książki to 45 zł. Kupując teraz masz szansę załapać się na nakład kolekcjonerski! Specjalne numery nadaliśmy pierwszym trzystu Skarbom.

Darmowy rozdział:
Skarby Miasta – Wrocław

 

Z budynkiem Błękitnych łączy się kilka historii. Pierwszy obiekt, postawiony tuż po powstaniu klubu, spłonął w tajemniczych okolicznościach. Nikt nikogo nie oskarża, ale wystarczy połączyć fakty. Z podobnym pożarem, w tym samym czasie, musieli sobie radzić działacze jednego z klubów sąsiadujących z Jerzmanowem. W międzyczasie, po pożarze i przed postawieniem obecnego budynku, piłkarze Błękitnych przebierali się w starej cyrkowej strzelnicy.

Autorzy o książce

  • Adam jako pierwszy wystartował ze zbieraniem materiałów do Skarbów. Za każdym razem jest podobnie. Ja czaję się, umawiam, planuję, a on po prostu rusza z kopyta. Norma. Już na samym początku trafił w dziesiątkę. ...

  • Przedwojenny Wrocław wcale nie był takim fajnym miejscem, jak opisuje go Marek Krajewski. Doprecyzujmy. Nie Wrocław a Breslau. I nie o architekturę tu chodzi. Kiedy spędzałem godziny we wrocławskiej Bibliotece Uniwersyteckiej......

O autorach

Adam Drygalski o autorachAdam Drygalski

Samozwańczy szef skarbowych social mediów. No dobra, gdyby nie on, pewnie w ogóle nie dowiedzielibyście się o książce klikając w kolejne strony w necie. Wcześniej, czy to w Polsacie, czy to w Orange, zadawał pytania sportowcom chowając się po drugiej stronie kamery. Teraz chowa się za słowami w Skarbach Miasta. Książka, którą zamówiliście lub zamierzacie nabyć to jego pomysł. Biedny nie wiedział, ile z tym wiąże się roboty i obowiązków.

Łukasz Cielemecki

Ten gość z kolei po latach pisania dla „Piłki Nożnej” czy „Przeglądu Sportowego” zajarał się pomysłem Drygala. Dzięki Skarbom może w końcu, zamiast przepisywać z internetu kolejne nudne informacje, sam kreować rzeczywistość. Kiedy drugi z autorów świętuje zakończenie prac nad książką wypijając przy tej okazji hektolitry oranżady, Cielak siedzi wraz z grafikiem przed komputerem i przez kilkanaście dni stara się, aby słowa ładnie wyglądały na papierze.

Jak powstawały Skarby Miasta?

Zobaczcie, jak wyglądały prace nad Skarbami Miasta. Z filmu dowiecie się, co udało się autorom zmieścić w nowej książce.
Przyjrzycie się też z bliska, jak wyglądają sesje zdjęciowe drużyn. Zapraszamy.

Opinie o Skarbach Miasta

FAQ czyli najczęściej zadawane pytania

Ja czytam FAQ z nudów. Też tak macie? Nie do końca chcę coś kupić, ale zawsze zerknę, jakie wymyślone problemy mogą mieć ludzie. Jeśli więc macie podobne podejście a, przyznaję – mierzę ludzi swoją miarą, oto FAQ na miarę naszych potrzeb i możliwości.

1. Po co mi te książki?

Równie dobrze pytanie mogłoby brzmieć: po co czytać książki? Jest Netflix, Facebook, nie bójmy się tej aplikacji – Tinder! Są gry komputerowe, zdjęcia na Instagramie, kłótnie na Twitterze, wycieczki po galeriach handlowych i cała masa innych wypełniaczy czasu. Ale książki czytać warto. Weźmy to za pewnik.

 

Skarby Miasta są hołdem (mocne słowo!) dla lokalnych społeczności. W każdym mieście są kluby piłkarskie. Każdy klub ma jakąś historię. Jeden ciekawszą, inny taką sobie. Życie. Wszystkie historie tworzą razem unikalny obraz miasta. Reportaże, zdjęcia drużyn, metryczki piłkarzy. Krótko mówiąc: to skarb kibica dla lubiących czytać. Tu pojawia się kolejne pytanie: czy lubisz czytać? Ale skoro jesteś już przy trzecim akapicie, to możemy przyjąć, że lubisz.

 

Jeśli w dodatku interesujesz się sportem a oprócz Realu Madryt i Bayernu Monachium, potrafisz wymienić nazwy kilku klubów, które grają w piłkę nieopodal twojego domu, to prawdopodobnie jesteś już w naszej grupie docelowej! Trzeci warunek jest przyziemny. Musisz mieć pieniądze. Doprecyzujmy, pieniądze, które chcesz wydać na książki. Jeśli więc uważasz, że lubisz czytać, chętnie poznasz historie ludzi kopiących piłkę w różnych miastach Polski a w dodatku jesteś gotów za to zapłacić, tak naprawdę możesz pominąć pozostałe punkty i przenieść się do sklepu.

2. Co jest w książkach?

No tak. Przecież FAQ-a nie czyta się po to, żeby coś kupić. Doszliśmy już do tego na samym początku. Skarby Miasta mają trzy części: Warszawę, Łódź i Wrocław.

 

Skrojone są według tego samego wzoru. Wszystkie grające kluby piłkarskie w danym sezonie mają w nich swoje miejsce. Warszawa ma 256 stron – 38 klubów. Powstała jako pierwsza. Szczerze mówiąc nie wierzyliśmy, że się to uda a już w ogóle nie braliśmy pod uwagę, że napiszemy kolejne części. Pisaliśmy ją z serca, dzięki czemu kilka razy dostaliśmy po dupie. Na przykład ustaliliśmy zbyt niską cenę. 38 zł. Złotówka za każdy klub. Bardzo fajnie to wygląda na pierwszy rzut oka. Jeśli będziecie kiedyś wydawać książkę, to radzimy jednak brać pod uwagę również uwarunkowania rynku. Na przykład cenę druku. Ale warto było! W Skarbach zebraliśmy wszystkie kluby z miasta. Nikt wcześniej nie wpadł na tak szalony pomysł, aby tyle samo miejsca i czasu, co Legii, poświęcić na przykład Jedności Warszawa.

 

Potem przyszła kolej na Łódź – 17 klubów, 134 strony. Wybraliśmy ją dlatego, że wiele znaczy dla polskiej piłki. Tu rozkwitła kariera Zbigniewa Bońka, tu ŁKS Łódź wspólnie z innymi klubami zakładał rozgrywki ligowe w Polsce a Widzew eliminował Liverpool, Manchester United, czy inny Juventus. Dobra, starczy. Łódź wybraliśmy przede wszystkim dlatego, że jest blisko. Chcieliśmy zobaczyć, czy po raz drugi Skarby sprawią nam tyle frajdy, co za pierwszym razem. Sprawiły. Naszym czytelnikom również. Krążą słuchy, że ta część była tak dobra, iż spiratowana egzystuje, gdzieś w sieci w formie mniej lub bardziej udanych PDF-ów. Nie odbierajcie tego, jako zachęty do szukania nielegali. Nie jesteśmy z tego powodu szczęśliwi. Jest trochę tak, jak z kradzieżą Poloneza mojemu ojcu jakieś dwadzieścia lat temu. Tata mógł jedynie wzruszyć ramionami, westchnąć: „Ech, kurwa” i robić swoje.

 

Tak oto, dotarliśmy do Wrocławia. W pracach bardzo pomógł nam Dolnośląski ZPN. Dolnośląskim kieruje Andrzej Padewski. To taki facet, który ma podobne spojrzenie na piłkę, jak my. Lokalne społeczności rządzą! Wrocław ma 188 stron, 21 klubów. Ma także niesamowitą historię, bo przecież przed wojną nie było to polskie miasto. Odtworzyliśmy przebieg powstawania piłki nożnej od samego początku. Przyjrzeliśmy tony materiałów źródłowych. Za nami bardzo wiele godzin spędzonych w bibliotekach, ale przede wszystkim sporo czasu upłynęło nam na spotkaniach z ludźmi. Oczywiście, Skarby są czymś w rodzaju pamiątkowego zdjęcia z pewnego konkretnego momentu. Książka wychodzi w sezonie piłkarskim 2018/19, więc są w niej drużyny, które po prostu wystartowały w nim do rozgrywek. Dużo miejsca, co jest nowością, poświęciliśmy jednak tekstom historycznym. I szczerze mówiąc, uważamy że wyszło całkiem nieźle.

3. Czy ukradniecie moje dane osobowe i nie wyślecie książki?

Żeby złożyć zamówienie, musicie zostawić nam swoje dane. Już wasza zapłata jest dla nas taką nagrodą, że na kilka dni zapominamy o bożym świecie i balujemy! Nie w głowie nam chińskie aukcje na darknecie z danymi ludzi, którzy kupili Skarby. Książki wysyłamy kurierem. Średni czas od złożenia zamówienia, do dostarczenia książki to kilka dni. Cały proces nie trwa dłużej niż tydzień.

 

Poza tym odkąd weszło RODO, możliwości spylenia waszych danych internetowym szachrajom, mocno się ograniczyły.

4. Czy mogę kupić Skarby Miasta w księgarni?

Nie. Omijamy stacjonarne księgarnie, bo zabiłaby nas ich marże. Skarby wychodzą w małym nakładzie. Wbrew pozorom nie stać nas jeszcze na kampanie billboardowe i wystawy w Empikach. Fakt, że nie ma nas w księgarniach nie oznacza, że nie można ich kupić w punktach stacjonarnych. W Warszawie są to na przykład – Bar Ulubiona (Nowy Świat 27) i sklep Hutnika Warszawa (Wrzeciono 41), we Wrocławiu książki są do zdobycia w Dolnośląskim Związku Piłki Nożnej (Oporowska 62). W Łodzi – oficjalne sklepy ŁKS-u i Widzewa. Zanim wyruszycie po książki, sprawdźcie godziny otwarcia.

5. A co jeśli coś się schrzani?

Książkę oczywiście można zwrócić. Jeśli były kłopoty z jej dostarczeniem, zapewne my to położyliśmy. Nie są nam znane pomyłki klientów, takie jak wpisanie złego adresu odbioru a w szczególności pomylenie miasta, w którym się mieszka. Kurierzy też są niezawodni. Nie mówiąc już o Poczcie Polskiej, której usługi zamierzamy zresztą dodać. Gdybyśmy mogli wysyłalibyśmy Wam książki ZUS-em i NFZ-em. PKP stałoby się naszym kluczowym partnerem. Ale koniec końców, jeśli coś się spieprzy to prostu dajcie nam znać mailem: kontakt@skarbymiasta.com lub przez nas fanpejdż: facebook.com/skarbymiasta

 

A jeśli nadal Ci się nudzi, polecamy lekturę naszej polityki prywatności.